
Nie udało Nam się zjeść Marcinka podczas Naszej wyprawy na północny-wschód Polski. Postanowiłam upiec go samodzielnie w domu. Ciasto jest proste do upieczenia, jednak bardzo czasochłonne.
Prawdziwy Marcinek składa się z wielu warstw (rekordzista miał ich podobno 30) przełożonych masą śmietankową. Zawsze w składzie ma masło (nie margarynę), śmietanę 30% i śmietanę 18%.
CIASTO MARCINEK
Składniki:
ciasto (15 blatów)
Gotowe ciasto ważymy i dzielimy na 15 równych części (u mnie pojedynczy kawałek ważył około 55g).
Każdą kulkę wałkujemy między arkuszami papieru do pieczenia. Najlepiej najpierw podsypać ciasto niewielką ilością mąki, nieco rozwałkować, odkleić od papieru i znów oprószyć mąką z obu stron (to najlepszy sposób, żeby odkleić ciasto od pergaminu przed pieczeniem). Staramy się rozwałkowywać ciasto na kształt koła o średnicy 23 cm (można przyłożyć rant tortownicy i poobcinać wystające kawałki). Gotowe placki (bardzo cieniutkie) układamy na blaszce do pieczenia wyłożonej pergaminem. Pieczemy każdy krążek osobno około 10 minut - tylko do zezłocenia - w temperaturze 180ºC (grzanie góra-dół). Studzimy placki. Ja 13 wykorzystałam do przełożenia, a 2 pokruszyłam i udekorowałam okruszkami ciasto.
ciasto (15 blatów)
- 400 g mąki pszennej tortowej
- 125 g miękkiego masła
- 90 g drobnego cukru do wypieków
- 1 łyżka cukru waniliowego
- 1 jajo
- 1 żółtko
- 125 ml kwaśnej śmietany 18%
- szczypta soli
krem śmietankowy
- 1000 ml śmietany 30%
- 400 ml śmietany 18%
- szklanka cukru pudru
- sok wyciśnięty z 1 cytryny
Przygotowujemy tortownicę o średnicy 23cm (będziemy w niej przekładać Marcinka).
Pieczemy ciasto.
Pieczemy ciasto.
Piekarnik nagrzewamy do 180ºC (grzanie góra-dół).
W miesie miksera umieszczamy miękkie masło, cukier do wypieków i cukier waniliowy. Miksujemy całość aż do uzyskania puszystej, białej masy. Dodajemy stopniowo pozotałe składniki. Miksujemy.Gotowe ciasto ważymy i dzielimy na 15 równych części (u mnie pojedynczy kawałek ważył około 55g).
Każdą kulkę wałkujemy między arkuszami papieru do pieczenia. Najlepiej najpierw podsypać ciasto niewielką ilością mąki, nieco rozwałkować, odkleić od papieru i znów oprószyć mąką z obu stron (to najlepszy sposób, żeby odkleić ciasto od pergaminu przed pieczeniem). Staramy się rozwałkowywać ciasto na kształt koła o średnicy 23 cm (można przyłożyć rant tortownicy i poobcinać wystające kawałki). Gotowe placki (bardzo cieniutkie) układamy na blaszce do pieczenia wyłożonej pergaminem. Pieczemy każdy krążek osobno około 10 minut - tylko do zezłocenia - w temperaturze 180ºC (grzanie góra-dół). Studzimy placki. Ja 13 wykorzystałam do przełożenia, a 2 pokruszyłam i udekorowałam okruszkami ciasto.
Przygotowujemy krem.
Śmietanę 30% i 18% miksujemy z cukrem pudrem na sztywną pianę. Pod koniec miksowania dodajemy sok z cytryny. Odstawiamy krem do lodówki.
Wystudzone krążki ciasta układamy w tortownicy i przekładamy schłodzoną masą śmietankową. Wierzch i boki dekorujemy okruszkami. Całość odstawiamy do lodówki na minimum 12 godzin.
Śmietanę 30% i 18% miksujemy z cukrem pudrem na sztywną pianę. Pod koniec miksowania dodajemy sok z cytryny. Odstawiamy krem do lodówki.
Wystudzone krążki ciasta układamy w tortownicy i przekładamy schłodzoną masą śmietankową. Wierzch i boki dekorujemy okruszkami. Całość odstawiamy do lodówki na minimum 12 godzin.









































































