OI SOBAGI - KOREAŃSKIE KIMCHI Z OGÓRKÓW

Nadziewane ogórki podane w szklanej misie
Oi Sobagi to tradycyjna koreańska sałatka z ogórków, często określana jako szybka wersja kimchi. Jej nazwa pochodzi od koreańskich słów oi (ogórek) oraz sobagi (nadziewany), co odnosi się do sposobu przygotowania warzyw — nacięte ogórki wypełnia się aromatycznym, pikantnym farszem. Danie zachwyca intensywnym smakiem, który łączy ostrość chili, świeżość warzyw oraz charakterystyczny fermentowany aromat. Oi Sobagi jest popularnym dodatkiem do dań głównych w kuchni koreańskiej, szczególnie latem, ponieważ doskonale orzeźwia i pobudza apetyt.

OI SOBAGI - KOREAŃSKIE KIMCHI Z OGÓRKÓW

Składniki:
  • 1 kg ogórków gruntowych
  • 2 łyżki soli
  • 3 średnie marchewki
  • 2 średnie cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • 3 łyżki sosu rybnego
  • 2 łyżki płatków koreańskiego chili gochugaru (lub płatków ostrej papryki)
  • 3 łyżki sosu rybnego 
Ogórki dokładnie myjemy i tniemy je w poprzek na połówki. Każdy ogórek nacinamy wzdłuż na krzyż, ale nie przecinamy go do końca — ogórek powinien pozostać w całości.
Nacięte ogórki posypujemy solą, zwracając uwagę na to, aby sól dostała się również do środka nacięć. Odstawiamy je na około 30–40 minut, aby zmiękły i puściły nadmiar wody.
W międzyczasie przygotowujemy farsz. Marchewkę ścieramy na cienkie paski. Cebulę kroimy w kostkę i umieszczamy ją w kielichu blendera. Dodajemy obrane ząbki czosnku, gochugaru, sos rybny.
W misce łączymy marchewkę ze zblendowanymi warzywami. Całość dokładnie mieszamy, aż składniki dobrze się połączą.
Gdy ogórki zmiękną, płuczemy je z nadmiaru soli pod zimną wodą i delikatnie osuszamy papierowym ręcznikiem.
Następnie ostrożnie rozchylamy nacięcia w ogórkach i nadziewamy je przygotowanym farszem, wciskając go do środka.
Oi-sobagi można podawać od razu (według mnie takie chrupiące są najlepsze). Można rozłożyć je do szklanych słoików lub  pojemników i zostawić na dzień w temperaturze pokojowej, aby sfermentowały. Przechowujemy je w lodówce. 
Ogórki zasypane solą przed nadziewaniem.

Składniki potrzebne do przygotowania oi sobagi.

Gotowe Oi Sobagi leżące w misie na stole.

TWAROŻEK Z ZIELONĄ CEBULKĄ I RZODKIEWKĄ


Twarożek z zieloną cebulką i rzodkiewką, to jedna z tych prostych past, które od lat goszczą na naszych stołach. Przygotowujemy go w kilka chwil, a mimo niewielkiej liczby składników zachwyca świeżym smakiem i kremową konsystencją. Doskonale sprawdza się na śniadanie, kolację lub jako lekka przekąska z chrupiącym pieczywem. Wystarczy dobrej jakości biały ser, świeża zielona cebulka i odrobina śmietany, aby stworzyć smaczny i sycący dodatek. Rzodkiewkę warto dodać tuż przed podaniem, dzięki czemu pozostanie chrupiąca i nie puści wody.

TWAROŻEK Z ZIELONĄ CEBULKĄ I RZODKIEWKĄ

Składniki:
  • 250g półtłustego białego sera
  • 1 pęczek zielonej cebulki
  • 1 pęczek rzodkiewki
  • 3 łyżki śmietany 18%
  • 1/2 łyżeczki soli (do smaku)
  • 1/4 łyżeczki świeżo mielonego pieprzu
Biały ser przekładamy do miski i rozgniatamy widelcem. Zieloną cebulkę dokładnie myjemy, osuszamy, drobno siekamy i dodajemy do sera. Następnie dokładamy śmietanę 18%, doprawiamy solą oraz świeżo mielonym pieprzem i całość dokładnie mieszamy, aż uzyskamy kremową konsystencję. Rzodkiewki myjemy, osuszamy i drobno kroimy lub ścieramy na tarce o grubych oczkach. Dodajemy je do twarożku tuż przed podaniem, delikatnie mieszamy i od razu podajemy z ulubionym pieczywem.


ORLICA (1084 m n.p.m.) - NAJŁATWIEJSZY SZLAK OD STRONY ZIELEŃCA

Są takie szczyty, które zaskakują już na starcie. Orlica nie jest najwyższą ani najbardziej wymagającą górą w Sudetach, ale to właśnie od niej wielu turystów rozpoczyna zdobywanie Korony Gór Polski. To świetny wybór na początek – łatwy szlak, piękne lasy i przyjemny spacer zakończony wejściem na wieżę widokową.
Film z Naszej wyprawy dostępny jest na moim instagramie: KLIK

Informacje praktyczne

Szczyt: Orlica – 1084 m n.p.m.
Pasmo: Góry Orlickie
Korona Gór Polski: tak
Punkt startowy: Zieleniec
Parking: bezpłatny przy Kamieniu Rubartscha
Szlak: zielony
Poziom trudności: łatwy
Dla kogo: praktycznie dla każdego – również dla początkujących i rodzin z dziećmi.
Widok z wieży widokowej na Orlicy

Góry Orlickie – spokojny zakątek Sudetów

Góry Orlickie rozciągają się wzdłuż polsko-czeskiej granicy i należą do Sudetów Środkowych. Nie znajdziemy tutaj skalnych labiryntów ani stromych podejść znanych z Karkonoszy. Zamiast tego czekają rozległe świerkowe lasy, szerokie leśne drogi i cisza, która sprawia, że można naprawdę odpocząć.
Najwyższym szczytem Gór Orlickich jest Wielka Desztna (Velká Deštná 1115 m n.p.m.), na której postawiono ciekawą wieżę widokową. Natomiast po polskiej stronie króluje graniczna Orlica (1 084 m n.p.m.). Polski punkt szczytowy został włączony do Korony Gór Polski oraz Korony Sudetów Polskich, dzięki czemu można zdobyć go bez przekraczania granicy.

Nasza trasa na Orlicę

Trasa: Kamień Rübartscha – Kamień Rübartscha | mapa-turystyczna.pl
Na mapie wyznaczyała trasę w dwie strony (tami z powrotem) - w jedną stronę są jedynie 2 km do przebycia. 

Na Orlicę wybraliśmy się od strony Zieleńca. Samochód zostawiliśmy na darmowym parkingu przy Kamieniu Rubartscha, skąd prowadzi zielony szlak.
To jedna z najłatwiejszych tras na szczyt. Ścieżka jest szeroka, dobrze ubita i prowadzi łagodnie przez las. Nie ma tu technicznych trudności ani stromych podejść, dlatego z powodzeniem poradzą sobie osoby rozpoczynające swoją przygodę z górami, rodziny z dziećmi czy mniej doświadczeni turyści.
Cała wędrówka bardziej przypomina spokojny spacer niż wymagającą górską wyprawę.
Tablica pamiątkowa poświęcona Heinrichowi Rübartschowi przy szlaku na Orlicę.

Ścieżka prowadząca na Orlicę.

Co czeka na szczycie?

Na Orlicy znajduje się drewniana wieża widokowa, z której można podziwiać panoramę Sudetów. Przy dobrej pogodzie doskonale widać okoliczne pasma górskie, a sama wieża jest świetnym miejscem na krótki odpoczynek.
Obok znajdziemy również skrzynkę z pamiątkową pieczątką – obowiązkowy punkt dla kolekcjonerów odznak i pieczątek z Korony Gór Polski.
W 2012 roku ustawiono tutaj także obelisk upamiętniający trzech wybitnych gości odwiedzających niegdyś te okolice: cesarza Józefa II Habsburga, prezydenta USA Johna Quincy'ego Adamsa oraz Fryderyka Chopina.


obelisk upamiętniający trzech wybitnych gości odwiedzających niegdyś te okolice: cesarza Józefa II Habsburga, prezydenta USA Johna Quincy'ego Adamsa oraz Fryderyka Chopina.

Pieczątka przy wieży widokowej na Orlicy.




Wieża widokowa na Orlicy.

Flora i fauna Gór Orlickich

Góry Orlickie to jeden z najcenniejszych przyrodniczo zakątków Sudetów – niemal całe polskie pasmo objęte jest ochroną w ramach obszaru Natura 2000. Tutejsze lasy, łąki i podmokłe tereny są ostoją wielu rzadkich gatunków roślin, m.in. arniki górskiej, lilii złotogłów, storczyków czy niezwykle rzadkiej goryczuszki czeskiej, która ma tu jedno z zaledwie kilku stanowisk w Polsce. Wśród zwierząt można spotkać jelenie isarny, a przy odrobinie szczęścia także usłyszeć głuszca lub cietrzewia.
Śnieżyce wiosenne kwitnące w lesie na zboczu Orlicy.


Czy warto zdobyć Orlicę?

Zdecydowanie tak. Orlica nie zachwyca spektakularnymi przepaściami czy skalnymi formacjami, ale ma w sobie coś, co sprawia, że chce się tu wracać. To idealny szczyt na rozpoczęcie przygody z Koroną Gór Polski – łatwo dostępny, przyjemny i pozwalający cieszyć się spokojem sudeckich lasów. Czujemy jednak niedosyt.
Następnym razem, aby poznać lepiej Góry Orlickie, wybierzemy alternatywny, dłuższy szlak. Zaczyna się on Pod Hutniczą Kopą w Zieleńcu. Niebieskim szlakiem można dojść do Masarykovej Chaty w Czechach. Ze schroniska wycieczkę kontynuować czerwonym szlakiem wędrując w stronę Połomskiego Kopca i dalej Orlicy. Finalnie zielonym szlakiem wrócić do Zieleńca i w ten sposób zamknąć zgrabną pętelkę. 


Jeżeli dopiero kompletujesz swoją Koronę Gór Polski, trudno o lepszy początek.

KORONA GÓR POLSKI - WYKAZ SZCZYTÓW, HISTORIA, NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE

Zacznę może od tego, że przygotowując ten wpis opierałam się na danych podanych na oficjalnej stronie Korony Gór Polski.

Korona Gór Polski to jedno z najpopularniejszych wyzwań turystycznych w naszym kraju. Dla jednych jest sposobem na rozpoczęcie górskiej przygody, dla innych wieloletnim celem, który prowadzi przez najpiękniejsze zakątki polskich pasm górskich.

Od czego się to zaczęło?

Pomysł stworzenia listy najważniejszych polskich szczytów został w 1997 roku przedstawiony na łamach miesięcznika „Poznaj Swój Kraj” przez krajoznawców Marka Więckowskiego i Wojciecha Lewandowskiego. Jeszcze w tym samym roku powstał Klub Zdobywców Korony Gór Polski, który do dziś skupia miłośników górskich wędrówek. Korona Gór Polski miała zachęcać do odkrywania nie tylko najbardziej znanych pasm, takich jak Tatry czy Bieszczady, ale także mniej popularnych gór rozsianych po całym kraju.

Dlaczego na liście znalazły się właśnie te szczyty?

W założeniu Korona Gór Polski obejmuje najwyższe szczyty poszczególnych pasm górskich w Polsce. Przy tworzeniu listy kierowano się jednak nie tylko wysokością, ale także dostępnością turystyczną. Ważne było, aby na wybrane szczyty prowadził znakowany szlak turystyczny. Z tego powodu na liście znalazły się niektóre góry, które według późniejszych pomiarów nie są już uznawane za najwyższe w swoich pasmach. Mimo tych nieścisłości oryginalna lista z 1997 roku pozostała niezmieniona i to właśnie ona obowiązuje do dziś.

O co chodzi z Klubem Zdobywców Korony Gór Polski?

Klub Zdobywców Korony Gór Polski to organizacja zrzeszająca osoby realizujące wyzwanie zdobycia wszystkich 28 szczytów znajdujących się na liście Korony. Członkowie mogą prowadzić specjalne książeczki, zbierać potwierdzenia wejść na szczyty, uczestniczyć w wydarzeniach organizowanych przez klub, a po zdobyciu wszystkich gór ubiegać się o oficjalny tytuł Zdobywcy Korony Gór Polski. Weryfikacją osiągnięć zajmuje się tzw. Loża Zdobywców.

Czy żeby zdobywać szczyty KGP trzeba należeć do klubu?

Nie. Każdy może zdobywać szczyty Korony Gór Polski na własnych zasadach i bez zapisywania się do klubu. My właśnie tak potraktowaliśmy KGP - jako rodzinne wyzwanie turystyczne. Córka zbiera pieczątki, bo jej to sprawia przyjemność, a my chodzimy po górach, bo to kochamy.
Członkostwo w klubie jest potrzebne tylko wtedy, gdy zależy nam na oficjalnym potwierdzeniu zdobycia Korony, wpisie do rejestru zdobywców oraz otrzymaniu tytułu Zdobywcy Korony Gór Polski. Jeśli jednak najważniejsza jest dla nas sama przygoda, poznawanie nowych pasm i satysfakcja z wędrówek, klub nie jest konieczny.

Co z Nową Koroną Gór Polski?

To alternatywna lista szczytów, która powstała w odpowiedzi na zmiany w podziale fizycznogeograficznym Polski oraz nowe pomiary wysokości wielu gór.
Tradycyjna Korona Gór Polski obejmuje 28 szczytów i opiera się na zasadach ustalonych w 1997 roku. Problem w tym, że od tamtego czasu naukowcy zweryfikowali wysokości niektórych wierzchołków, a także wprowadzili nowy podział regionów górskich. W efekcie okazało się, że część szczytów z klasycznej KGP nie jest najwyższa w swoich pasmach, a niektóre grupy górskie w ogóle nie zostały uwzględnione.
Nowa Korona Polskich Gór liczy 38 szczytów i ma być bardziej zgodna ze współczesną wiedzą geograficzną.

Prosty schemat z podziałem polskich gór na główne łańcuchy i pasma.

Ciekawostki i wyjątki.

Ślęża (znajdująca się na oficjalnej liście Korony Gór Polski) nie należy do żadnego większego pasma górskiego. Tworzy własny, odrębny Masyw Ślęży, który wznosi się samotnie na Przedgórzu Sudeckim. Choć geologicznie jest związana z Sudetami, od pozostałych gór oddzielają ją obniżenia terenu, dlatego nie zalicza się jej do żadnego konkretnego pasma.

Relacje ze zdobytych przez Nas szczytów.

  • Ślęża (718 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Masywu Ślęży - WPIS / FILM

SUDETY

  • Śnieżka (1603 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Karkonoszy i całych Sudetów - WPIS / FILM
  • Wysoka Kopa (1126 m n.p.m.) to najwyższy szczyt polskiej części Gór Izerskich - WPIS / FILM
  • Skopiec (721 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Gór Kaczawskich - WPIS / FILM
  • Skalnik (945 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Rudaw Janowickich - WPIS / FILM
  • Chełmiec (851 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Gór Wałbrzyskich - WPIS / FILM
  • Waligóra (934 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Gór Kamiennych - WPIS / FILM
  • Wielka Sowa (1015 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Gór Sowich - WPIS / FILM
  • Kłodzka Góra (757 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Gór Bardzkich - WPIS / FILM
  • Szczeliniec Wielki (919 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Gór Stołowych - WPIS / FILM
  • Jagodna (977 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Gór Bystrzyckich - WPIS / FILM
  • Orlica (1084 m n.p.m.) to najwyższy szczyt polskiej części Gór Orlickich - WPIS / FILM
  • Śnieżnik (1425 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Masywu Śnieżnika - WPIS / FILM
  • Rudawiec (1106 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Gór Bialskich - WPIS / FILM
  • Kowadło (989 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Gór Złotych - WPIS / FILM
  • Biskupia Kopa (890 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Gór Opawskich - WPIS / FILM

GÓRY ŚWIĘTOKRZYSKIE

  • Łysica (614 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich - WPIS / FILM

KARPATY

  • Rysy (2499 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Tatr - WPIS / FILM
  • Wysoka (1050 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Pienin - WPIS / FILM
  • Skrzyczne (1257 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego - WPIS / FILM
  • Czupel (933 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Beskidu Małego - WPIS / FILM
  • Lubomir (904 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Beskidu Makowskiego - WPIS / FILM
  • Babia Góra (1725 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Beskidu Żywieckiego - WPIS / FILM
  • Mogielica (1171 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego - WPIS / FILM
  • Turbacz (1310 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Gorców - WPIS / FILM
  • Radziejowa (1266 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Beskidu Sądeckiego - WPIS / FILM
  • Lackowa (997 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Beskidu Niskiego - WPIS / FILM
  • Tarnica (1346 m n.p.m.) to najwyższy szczyt polskich Bieszczadów - WPIS / FILM

10 000 KROKÓW DZIENNIE WIŚLANĄ TRASĄ ROWEROWĄ


Minęło już 10 tygodni odkąd podjęłam wyzwanie robienia 10 000 kroków dziennie. To jedna z tych decyzji, które początkowo wydają się niewielką zmianą, a z czasem okazują się początkiem pięknej rutyny. 
Na trasę wybrałam fragment Wiślanej Trasy Rowerowej przebiegający przez Gromiec (więcej o niej poczytanie tutaj: klik). Odcinek ma 3,5 kilometra w jedną stronę, więc przejście tam i z powrotem daje równe 7 kilometrów. To idealny dystans – wystarczający by dotlenić organizm i spokojnie zebrać większość kroków potrzebnych do realizacji celu.
Najpiękniejsze w tym wyzwaniu jest jednak coś więcej niż liczby. Spaceruję o różnych porach dnia – rano, gdy świat dopiero budzi się do życia, po południu, gdy słońce ogrzewa pola i wieczorem, kiedy wszystko zwalnia, a niebo nabiera ciepłych kolorów. Ta sama trasa każdego dnia wygląda inaczej.
Z każdym tygodniem coraz mocniej zauważam, jak zmienia się przyroda. To, co jeszcze niedawno było szare i uśpione, dziś tętni zielenią. Pojawiają się nowe liście, kwiaty, śpiew ptaków i coraz dłuższe dni. Patrzenie na te małe przemiany daje ogromną satysfakcję i przypomina, że natura nigdy nie stoi w miejscu.
To wyzwanie nauczyło mnie też systematyczności. Nawet kiedy pogoda nie zachęca albo dzień jest intensywny, wiem, że warto wyjść choć na chwilę. Najczęściej właśnie te spacery „na siłę” okazują się najlepsze – oczyszczają głowę, poprawiają humor i dodają energii.
W tym wpisie chcę również zatrzymać wspomnienia z kolejnych miesięcy, dlatego będę dodawać tutaj zdjęcia z mojej trasy. Dzięki temu za jakiś czas zobaczę nie tylko przebyty dystans, ale też całą drogę zmian – zarówno tych w naturze, jak i we mnie samej.
Relacje tydzień po tygodniu zamieszczam na moim instagramie: klik.

MARZEC 2026
Marzec przywitał mnie chłodnymi porankami, gęstą jak mleko mgłą, przymrozkami i zimnym, przeszywającym wiatrem, który nieraz wystawiał moją motywację na próbę. Mimo tego codzienne spacery miały swój wyjątkowy urok – powietrze było rześkie, a trasa wciąż budziła się po zimie. Z dnia na dzień pojawiało się coraz więcej oznak wiosny: pierwsze pąki na drzewach, delikatna zieleń traw i coraz głośniejszy śpiew ptaków. Marzec pokazał mi, że nawet po najchłodniejszych dniach zawsze przychodzi nowy początek.














KWIECIEŃ 2026

Kwiecień zachwycał mnie na każdym kroku. Na łąkach i polach pojawiły się bociany, nad ścieżkami zaczęły fruwać pierwsze motyle, a przy drodze zakwitły żółte pierwiosnki. Poranne spacery nagradzały mnie pięknymi wschodami słońca, które malowały niebo ciepłymi kolorami. Z każdym dniem przyroda nabierała życia – na drzewach pojawiały się pąki, a chwilę później także pierwsze kwiaty. 




















MAJ 2026
Uwielbiam maj. Za soczystą zieleń, za radosny śpiew ptaków, za pierwsze złocienie, rosę na pajęczynach, zapach kwiatów bzu czarnego, rechoczące żaby.